Drohiczyńscy templariusze

 

Pojawienie się zakonu templariuszy i pierwsze nadania im ziemi na obszarze Polski miały miejsce w XIII wieku na Dolnym Śląsku. Zaistniały z woli księcia śląskiego Henryka Brodatego, który w 1226 roku templariuszy sprowadzonych z prowincji niemieckiej ulokował w Oleśnicy Małej, położonej w pobliżu Oławy, oraz w niedalekiej Leśnicy. Templariusze ci pochodzili z głównej komandorii prowincji niemieckiej – Bambergu. Niektórzy badacze formułowali przypuszczenia, że mogli oni również przybyć z południa – z Czech, Moraw lub Słowacji. W Oleśnicy Małej w 1227 roku powstała pierwsza polska komandoria zakonu templariuszy i stąd później zarządzano polską częścią prowincji.
 
05_rekopis_templariuszy_d.jpg
Foto: Rękopis łacińskiej reguły templariuszy

          Najdalej na wschód wysuniętą placówką zakonu templariuszy, położoną daleko od jerozolimskiego centrum wspólnoty, a także znacznie oddaloną od jej francuskich siedzib, była leżąca przy wschodniej granicy księstwa mazowieckiego komandoria drohiczyńska, z siedzibą w Drohiczynie.
          Nadbużański Drohiczyn powstał w okresie między VI a VIII wiekiem, jako wczesnośredniowieczna osada handlowa przy szlaku z Rusi na Jaćwież, prowadzącym wzdłuż rzeki Bug. Ten staroruski gród wzmiankowany był po raz pierwszy w 1142 roku, jako dziedzictwo księcia kijowskiego Wsiewołoda Olegowicza oddane przezeń (wraz z Brześciem) czernihowskim książętom Dawidowiczom. Przez pewien czas Drohiczyn był ośrodkiem gospodarczo-handlowym i stolicą udzielnego księstwa (Jan Długosz uważał Drohiczyn za stolicę Jaćwieży. Teza ta nie ma jednak żadnych naukowych podstaw i jest powszechnie odrzucana przez współczesnych historyków). Później stał się znaczącym punktem tranzytowym w handlu Rusi z Polską i wszystkimi krajami zachodniej Europy, co było przyczyną walk o miasto toczonych między książętami polskimi i ruskimi (o Drohiczynie z 1193 r. pisano już jako o twierdzy). Dla Polski Drohiczyn zajęty został pierwotnie w 1192 roku przez księcia mazowieckiego i kujawskiego Kazimierza II (Sprawiedliwego). Następnie w latach 1209-1227 władał nim syn Kazimierza książę Leszek Biały. W roku 1235 lub 1236 Drohiczyn został przejęty przez księcia mazowieckiego Konrada I.
          W dniu 8 marca 1237 roku książę Konrad Mazowiecki na mocy przywileju nadał Drohiczyn (jeden z historyków ukraińskich wyraził przekonanie, że „Konrad nigdy nie miał w swoich rękach Drohiczyna”, a z lekkim sercem obdarował zakon rycerzy dobrzyńskich ziemią i miastem, które do niego nie należały), wraz z ziemiami leżącymi pomiędzy rzekami Bug i Nurzec, byłym braciom dobrzyńskim, a dokładnie tym spośród nich, którzy nie zostali wchłonięci w struktury zakonu krzyżackiego, a dołączyli już do wspólnoty templariuszy.
          Przywilej Konrada Mazowieckiego z 1237 roku mówi już wyraźnie o mistrzu i braciach „święceń niegdyśdobrzyńskich” (łac. quondam Dobrinensis ordinis). Innym argumentem przemawiającym za tym, że byli to templariusze jest fakt, że sam dokument nadania Drohiczyna, z 1237 roku, znajdował się w archiwum templariuszy, skąd trafił do archiwum Joannitów, a następnie do brandemburskiego archiwum w Poczdamie, gdzie jest przechowywany nadal.

          Niewątpliwie istotnym czynnikiem decydującym o przyłączeniu się grupy braci dobrzyńskich do templariuszy było podobieństwo reguły, gdyż oba te zakony uznawały regułę św. Bernarda. W oparciu o nią drohiczyńscy templariusze, działając stosunkowo niezależnie, zorganizowali na przekazanych im ziemiach kolejny oddział funkcjonujący w ramach zakonnej struktury religijno-wojskowej.
          Oficjalna nazwa zakonu braci dobrzyńskich brzmiała Pruscy Rycerze Chrystusowi (łac. Milites Christi de Prussia). Nazywani też byli Kawalerami Jezusa Chrystusa, braćmi z Dobrzynia (łac. Fratres de Dobrin) lub Dobrzyńcami. Stanowili zakon rycerski (jedyny powstały w Polsce) zorganizowany pomiędzy 1216 a 1228 rokiem przez księcia mazowieckiego Konrada i biskupa Prus Chrystiana (Krystyna), w celu ochrony Mazowsza i Kujaw przed najazdami pogańskimi. Początkowo do zakonu należało piętnastu braci-rycerzy (w okresie największego rozwoju zakon liczył trzydziestu pięciu zakonników) z Dolnej Saksonii i Meklemburgii, na których czele stanął mistrz Bruno. Książę Konrad nadał im w posiadanie Dobrzyń wraz z częścią Ziemi Dobrzyńskiej. Kroniki podają, że „Konrad wybudował im zamek Dobrzyń na górze warownej nad Wisłą i nadał przywilejem na utrzymanie wieś Siedlce z przyległościami” i dalej „choć było ich tylko czternastu, a że każdy miał poczet giermków i pachołków, to stali się wkrótce groźni dla pogan pruskich”. Około 1235 roku, za pozwoleniem papieża większość zakonników przyłączyła się do krzyżaków. Jednakże formalnie zakon braci dobrzyńskich nie został włączony w struktury zakonu krzyżackiego.
          Przywilej z 1237 roku nie był jedynym nadaniem Konrada Mazowieckiego poczynionym przezeń na rzecz templariuszy. W okolicy Drohiczyna leżały również 3 wsie przekazane im w tym okresie przez księcia mazowieckiego Bolesława I – Orzechowo nad Narwią oraz Dręszew i Skuszew nad Bugiem. Przez ludność Ziemi Drohickiej templariusze nazywani byli braćmi drohickimi, którą to nazwą wcześniej określano tam braci dobrzyńskich.
          Komandoria drohiczyńska była stosunkowo duża. Siedzibą templariuszy był zamek wzniesiony na Górze Zamkowej w Drohiczynie. Zakonnicy pełnili służbę obronno-misyjną. Ich głównym zadaniem było strzeżenie powierzonych im ziem przed atakami prusko-litewskimi i nawracanie pogan na wiarę chrześcijańską. Drohiczyńska załoga templariuszy liczyła 14 braci-rycerzy (większość z nich stanowili dawni bracia dobrzyńscy), którym przewodził mistrz Hermann (według niektórych badaczy mistrzem templariuszy drohiczyńskich w okresie nadania im Drohiczyna był Henryk z Żygocina, którego templariusze przysłali jako nowego przywódcę komandorii drohiczyńskiej, po uwięzieniu mistrza Brunona przez księcia halickiego Daniela Romanowicza), a także kilkudziesięciu braci służebnych. Z dokumentów sądowych, w których bracia-rycerze występowali w charakterze świadków, znane są również imiona innych zakonników z Drohiczyna: Albrand, Andrzej, Gotfryd, Jan, Konrad i Werner. Imiona zakonników zachowały się w kronice „Chronicon terrae Prussiae”, spisanej w 1326 roku przez Petera z Dusburga.
          Pełna obsada warowni wraz z giermkami, kapelanami, a także rzemieślnikami i innymi braćmi służebnymi, liczyła około 120-160 ludzi. Była to najliczniejsza placówka templariuszy na ziemiach polskich. W komandoriach prowincji niemieckiej, do której formalnie należały również polskie komandorie, w sumie służyło od 150 do 200 rycerzy zakonnych. Średnio na każdą jednostkę przypadało 3-4 braci-rycerzy.

          W 1240 roku ziemie polskie zostały najechane przez Mongołów (nazwanych wówczas thartari – „z piekła rodem”), podczas ich wyprawy na podbój Europy. Mongołowie pod koniec XII w. zorganizowani zostali przez Temudżyna (ogłoszonego Dżingis-chanem, czyli „panem przemożnym”) w największą potęgę militarną ówczesnego świata. Na Podlasie nadciągnęły czambuły „Złotej Ordy” pod dowództwem Batu-chana, którego nazywano „Dobrym chanem”. Był on wnukiem Czyngis-chana. Dowodził rozpoczętą w 1236 roku mongolską inwazją na Europę. Założona przez niego „Złota Orda” podbiła Ruś Kijowską i w 1240 roku zajęła Kijów. Po opanowaniu Rusi Kijowskiej część ordy ruszyła na Polskę.
          Mongołowie spalili wówczas Łosice, a następnie przybyli pod Drohiczyn, gdzie ludność podgrodzia stanęła do walki. Templariusze mężnie podjęli próbę odparcia ataku, ale okazali się jednak zbyt słabi, aby stawić czoło znacznie przeważającym liczebnie mongolskim zastępom. Nie doczekali się też żadnego wsparcia ze strony rycerstwa mazowieckiego, mimo że wysłano do księcia gońca z wezwaniem o pomoc. Wskutek długotrwałego naporu przeważających sił mongolskich, po desperackiej walce stoczonej w ostatecznej bitwie, templariusze ponieśli klęskę. Życie ocalili tylko nieliczni spośród braci-zakonników. Później dołączyli oni do załóg innych placówek templariańskich w polskich komandoriach zakonu. Mongołowie spustoszyli wówczas gród, który następnie przeszedł w posiadanie litewskie.
          W Kronice Halicko-Wołyńskiej templariusze zostali uwiecznieni pod nazwą Salomonowców. Jak odnotowano tamże, gdy wiosną 1238 roku książę halicki Daniel Romanowicz przygotował wyprawę przeciw Jaćwingom i zebrał wojska pod Brześciem, wylew rzek nie pozwolił mu udać się na Jaćwież. Książę Daniel miał wówczas rzec: „Nie godzi się, aby templariusze dzierżyli naszą ojcowiznę, i to Salomonowcy” (Drohiczyn z okolicznymi ziemiami faktycznie był ojcowizną Daniela, gdyż wchodził w skład księstwa włodzimierskiego, w którym od roku 1170 do 1199 rządził jego ojciec Roman Mścisławowicz.). Po czym wraz z wojskiem wyprawił się na Drohiczyn i zdobył go biorąc do niewoli templariuszy i ich mistrza Hermanna. Następnie Książę Daniel powrócił do Włodzimierza, ale od 1240 roku Drohiczyn ponownie był we władaniu książąt halickich. W okresie XIII i XIV wieku Ziemia Drohicka doświadczana była nietrwałymi zmianami władztwa książąt ruskich, litewskich i mazowieckich.
          W 1247 roku celem umocnienia swojej władzy w zdobytym grodzie i nad okolicznymi terenami, a także by zabezpieczyć się przed odwetowymi działaniami templariuszy książę Daniel uzyskał od papieża bullę, w której Innocenty IV napisał: „Waszym pokornym prośbom życzliwi, zgadzamy się, aby żaden krzyżowiec, albo innego zakonu na waszych ziemiach uzyskanych i tych, które mają być uzyskane, w nic nie mieszał się i by nie mógł nabywać w posiadanie ziemi bez waszej zgody”. Faktycznie dokument ten usankcjonował likwidację drohiczyńskiej komandorii. Kiedy templariusze zostali usunięci z Drohiczyna, definitywnie ustał również, stosunkowo intensywny wcześniej, obieg informacji i przepływ funduszy pomiędzy ich drohickimi dobrami a Orzechowem, Dręszewem i Skuszewem i siedzibą zakonu w Sonnenbergu. W 1250 roku papież Innocenty IV wydał jeszcze bullę, w której potwierdził templariuszom darowizny „grodów nad rzeką Bugiem poczynione przez księcia łęczyckiego Konrada”, ale związane z tym nadzieje templariuszy na odtworzenie drohiczyńskiej komandorii, nie spełniły się.
          Templariusze ocaleni z komandorii drohiczyńskiej prawdopodobnie mieli swój udział również w historii oręża polskiego. Zachowały się interesujące informacje dotyczące udziału templariuszy w bitwie pod Legnicą, która rozegrała się 9 kwietnia 1241 roku, pomiędzy rycerstwem polskim (przybyłym głównie ze Śląska i Wielkopolski oraz Ziemi Krakowskiej) i wspierającymi go wojskami niemieckimi, a Mongołami. W bitwie brali udział również templariusze w liczbie siedmiu braci-rycerzy z giermkami i kilkunastu braci służebnych. Wchodzili oni w skład awangardowego oddziału wojsk polskich, złożonego z rycerzy zakonnych (głównie templariuszy) oraz ochotników różnych narodowości. Armia chrześcijańska poniosła pod Legnicą porażkę, a dowodzący nią śląski książę Henryk II Pobożny poległ na polu bitwy. W piśmie mistrza Ponces d’Aubon do francuskiego króla Ludwika IX z połowy 1241 roku jest mowa o poświęceniu templariuszy uczestniczących w tej bitwie: „Uwiadamiamy Waszą Wysokość, że Tatarzy zniszczyli i złupili ziemię, która należała do Henryka, księcia polskiego, że zabili tego wraz z mnóstwem panów, 6 braci naszych, 3 rycerzy, 2 zbrojnych i 500 naszych ludzi zginęło, 3 zaś braci dobrze nam znanych zdołało uniknąć zguby”.

          W 1312 roku papież Klemens V rozwiązał zakon templariuszy, ulegając naciskom króla Francji Filipa IV Pięknego, który był zadłużony u braci-zakonników. Wcześniej król Francji, licząc na przejęcie ich enigmatycznych skarbów, nakazał aresztowanie wszystkich templariuszy przebywających we Francji. Zarzucono im herezję, świętokradztwo, rozpustę, uprawianie czarów oraz spiskowanie z niewiernymi. Wielu templariuszy spłonęło na stosie, a ostatni wielki mistrz – Jakub de Molay, został w ten sposób uśmiercony w marcu 1314 roku. Tak zakończyła się historia zakonu templariuszy, chociaż niektórzy twierdzą, że pozostawili oni po sobie nie tylko ukryte wielkie skarby, ale i kontynuatorów swojego dzieła...


          Ernest Szum
          (Katolicki Uniwersytet Lubelski, Katedra Samorządu Terytorialnego i Polityki Lokalnej)